á
â
ă
ä
ç
č
ď
đ
é
ë
ě
í
î
ľ
ĺ
ň
ô
ő
ö
ŕ
ř
ş
š
ţ
ť
ů
ú
ű
ü
ý
ž
®
€
ß
Á
Â
Ă
Ä
Ç
Č
Ď
Đ
É
Ë
Ě
Í
Î
Ľ
Ĺ
Ň
Ô
Ő
Ö
Ŕ
Ř
Ş
Š
Ţ
Ť
Ů
Ú
Ű
Ü
Ý
Ž
©
§
µ
Jest to Kapuściński mocno fabularyzowany, bardziej eseistyczny i refleksyjny, momentami wyraźnie odchodzący od reporterskiego konkretu, który tak bardzo cenię w jego twórczości. Autor splata własne doświadczenia korespondenta zagranicznego z lekturą Herodota, tworząc opowieść o podróżowaniu, poznawaniu Innego i próbie zrozumienia świata poprzez historię. Dla mnie jednak ten zabieg nie zawsze działał równie przekonująco — zwłaszcza fragmenty poświęcone tytułowemu Herodotowi bywały nużące i zbyt dominujące nad właściwym reportażem.
Zdecydowanie najciekawsze okazały się rozdziały poświęcone Indiom i Afganistanowi — żywe, konkretne, nasycone obserwacją i reporterskim instynktem autora. Reportaże afrykańskie również bronią się swoją atmosferą i charakterystyczną dla Kapuścińskiego wrażliwością, choć nie wywołały już u mnie tak silnego rezonansu jak jego wcześniejsze książki z tego regionu.
Mimo tych zastrzeżeń Podróże z Herodotem pozostają lekturą wartościową — choćby jako zapis dojrzałych refleksji autora nad zawodem reportera, nad sensem podróżowania i nad rolą narracji w opisywaniu świata. To książka bardziej o myśleniu niż o samym świecie, co dla jednych będzie jej ogromnym atutem, dla innych — ograniczeniem.
Ostatecznie polecam tę publikację, zwłaszcza czytelnikom dobrze zaznajomionym z twórczością Kapuścińskiego i gotowym na jego bardziej osobisty, eseistyczny ton. Nawet jeśli nie jest to jego najmocniejsza książka, Kapuściński pozostaje Kapuścińskim — a to zawsze oznacza wysoki poziom literacki i intelektualny.
📖 18:39 · 30.01.2026 · 10/2026 · (P)